2022-10-31

„Rysa”: Poznaj trzy kluczowe postacie nowego serialu

0

Adaptacja pierwszej z serii powieści autorstwa Igora Brejdyganta. Połączenie kryminału z thrillerem psychologicznym, w którym największą zagadką okazują się bolesne doświadczenia. Opowieść o kobiecie, która z całych sił stara się odnaleźć w patriarchalnym policyjnym świecie, wygrać z dręczącymi ją lękami i ocalić samą siebie. Kim są kluczowe postacie serialu „Rysa”?

Monika Brzozowska
Kobieta inteligentna, życiowo zaradna i mocno zahartowana, jednocześnie dosyć introwertyczna i niekoniecznie okazująca emocje. Z charakteru Monika jest tak zwanym samotnym wilkiem, dlatego jej relacja z Piotrem jest tak trudna i wyboista. Oswoić Monikę, okiełznać ją jest właściwie niemożliwością. Brzozowska na pierwszy rzut oka może wydawać się pewna siebie, ale tak naprawdę pod spodem drążą ją cały czas pytania i wątpliwości. Jest osobą empatyczną, choć czasem bywa też trochę chropowata albo niedelikatna, jeśli jednak nawet tak się zdarzy, to Brzozowska szybko się reflektuje i przeprasza, o ile tylko osoba, którą uraziła, oczywiście na to zasługuje. Monika jest typem przewodnika stada, ale nie wynika to z tego, że lubi przewodzić, a raczej z tego, że przede wszystkim nie lubi sama być przewodzona. Tak naprawdę, po części wymienione powyżej cechy są u niej wrodzone lub nabyte we wczesnej młodości, ale też wiele z nich Monika musiała w sobie wykształcić po to, by móc brać czynny udział w absolutnie szowinistycznie męskim przedsięwzięciu, jakim jest praca w policji.

Monika to osobą, którą życie, ciężko doświadczyło. Ktoś mógłby powiedzieć, że po części sama się ciężko doświadczyła, ale to dlatego, że nigdy nie czuła się kochana, więc uznała, że nie zasługuje również na własną miłość. Dzieciństwo miała z jednej strony łatwe i przyjemne, bo w przeciwieństwie do wielu kolegów i koleżanek, którzy chowali się w biedzie peerelowskiej siermięgi, w jej domu od zawsze były pieniądze na wszystko. Rodzice okres największej prosperity przeżywali w czasie, kiedy PRL przekształcał się w wolną Polskę. Monika miała wtedy osiem, dziesięć lat. Z punktu widzenia jej szkolnego otoczenia mała Brzozowska miała wszystko, czego dusza zapragnie, niestety ceną za to było małe zainteresowanie jej osobą ze strony rodziców, którzy nigdy do końca nie przeszli od fazy młodzieńczej zabawy do dorosłego rodzicielstwa. Monika była od zawsze trochę obok ich życia, nie zabierali jej na swoje zagraniczne wojaże, wciąż była podrzucana do rodziny lub przyjaciół. Słowem trochę kukułcze jajo. Do tego ojciec był twardzielem, a mama miała potężny problem z okazywaniem uczuć. W efekcie Monika oddaliła się od domu już we wczesnej młodości, potem zaczęła brać narkotyki, co mając mniej więcej dziewiętnaście lat, nieomal przypłaciła życiem.

To był moment zwrotny. Monika zobaczyła światło w tunelu, przeżyła dwukrotnie śmierć kliniczną. Obudziła się, nie pamiętając kawału swojej przeszłości, ale ze świadomością, że nie powinna już nigdy wrócić do tamtego życia. Zrządzeniem losu, jak jej się wydaje, a tak naprawdę w efekcie współpracy między ludźmi wykonującymi wolę po tragicznie zmarłym przyjacielu, Monika trafiła do szkoły policyjnej, potem do wydziału kryminalnego Komendy Stołecznej. Tu z czasem stała się cenioną, choć niekoniecznie lubianą przez zazdrosnych kolegów śledczą.

W momencie, gdy zaczynamy naszą opowieść, demony przeszłości wracają do Moniki. Z czasem kobieta najpierw dowie się, że kiedyś już kochała na zabój mężczyznę, którego, jak jej się wydaje, znała zaledwie od pół roku, ale potem dowie się też, że jest matką dwudziestoletniego młodzieńca.

Piotr alias Borys Wasilewski
Piotr to postać niezwykła, bo absolutnie dwoista. Z jednej strony Piotr jako obecny partner Moniki jest człowiekiem bardzo zrównoważonym, delikatnym, kulturalnym i empatycznym, oczywiście nie można mu odmówić inteligencji, a nawet błyskotliwości, ale jest w jakimś sensie przewidywalny i trochę może nawet schematyczny w swoich działaniach. Dla Moniki jest bardzo dobry, opiekuńczy, ale ma swoją godność i kiedy Monika zbyt długo w związku ze swoimi kłopotami „otrzepuje się z niego” Piotr w końcu nieco rozeźlony usuwa się na bok. Mimo to dużo w nim wyrozumiałości i wyczucia dla niej i dla jej problemów.

W pracy w agencji reklamowej Piotr jest bardzo dobrym i sprawiedliwym szefem, jest kreatywny, ma intuicję, świetnie prowadzi swoich klientów. W życiu zawodowym Piotr stroni od rozgłosu, właściwie nie ma w sieci żadnych jego zdjęć, jest bardzo skryty, chroni prywatność. Za plecami Piotra jest jednak jego alter ego, które umownie nazywamy Borysem. Borys jest płatnym zabójcą świadczącym usługi na rzecz rosyjskiej mafii, a tak naprawdę na rzecz służb obcego państwa. Wbrew pozorom, jednak Piotra od Borysa nie różni aż tak wiele, oba wcielenia kochają na zabój Monikę, oba troszczą się tak naprawdę głównie o nią. Może jedynie Borys nie jest aż tak delikatny i kulturalny w obyciu, bo kiedy przychodzi co do czego, musi mieć w sobie zdolność do robienia tego, czego żaden człowiek robić nie powinien, czyli do zabijania.

Piotr przez całe swoje dorosłe życie tkwi właściwie w pułapce, z której jedyne wyjście jest przez śmierć. Kiedy miał mniej więcej 20 lat jemu i Monice urodził się syn. Piotr, czyli wówczas Borys, jako drobny przestępca zaczynał współdziałać z mafią, chciał się tym sposobem wyrwać z biedy, w której się wychował. Niestety mafia w osobie Lizawiety polubiła go bardziej, niż on polubił mafię i kiedy Piotr próbował zakończyć współpracę, Rosjanka odebrała jemu i Monice ich nowo narodzone dziecko. Od tej pory Piotr, czy raczej Borys musiał dostosować się do jej wymagań. Pierwszym testem było zamordowanie Marcina Smolicza, potem przyszły następne i tak owa zależność, zresztą przez lata konsumowana przez Lizawietę w relacji z Piotrem/Borysem, trwa do dziś. Piotr jest miękki i delikatny, ekscytuje się na filmach gangsterskich, Borys nie jest miękki, jest gangsterem. Na co dzień Piotr, trochę dla przykrywki, trochę dla pieniędzy, a trochę po to, by mieć zajęcie, prowadzi swoją lokalną, prężną agencję reklamową.

Agata Wójcik
Jest osobą zapalczywą, ale jednocześnie niezwykle perfekcyjnie wręcz zorganizowaną. Od wczesnej młodości chciała podjąć pracę w policji i jej marzenie się spełniło. Niewiele jednak brakowało i doświadczenia pierwszych miesięcy pracy w Komendzie Stołecznej, ciągłe docinki, niewybredne żarty, seksistowskie podejście ze strony kolegów skutecznie by ją do owej pasji zniechęciły. Dopiero kiedy pod swoje skrzydła wzięła ją komisarz Monika Brzozowska, osoba skądinąd bardzo trudna i wymagająca w pracy, ale po pierwsze kobieta, a po drugie człowiek bardzo wyczulony na niesprawiedliwe traktowanie, Agata zrozumiała, że swoje losy zwiąże z policją na zawsze.

Dlatego jej stosunek do przełożonej jest tak szczególny. Nawet kiedy wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że Brzozowska jest zamieszana w zabójstwa, Agata trwa przy mniej. Aspirantka Wójcik jest osobą bardzo wrażliwą, ale inaczej niż Monika, u której wrażliwość jest przykryta pozorną gruboskórnością, ona jest wrażliwa w sposób widoczny i w związku z tym bardzo łatwo ją na tej wrażliwości przyłapać i ją urazić. Szefowa ma tego świadomość i czasami nie może się powstrzymać, żeby gdzieś Agaty lekko nie podszczypnąć. Ma to zresztą swój głębszy sens, bo tylko tak Agata może się w końcu lekko utwardzić, a w każdym razie uodpornić na przykład na głupie żarty ze strony kolegów.

Agata jest lesbijką, ma przyjaciółkę Jolę, z którą mieszka i z którą stanowią parę. Agata ją kocha, ale i Monika w jakimś sensie, jako kobieta nie jest jej obojętna, co zresztą Jola wyczuwa doskonale. Agata ma jednak na tyle ogłady i zdrowego rozsądku, żeby nigdy nic z tą swoją delikatną fascynacją nie zrobić. Wie, że szefowa jest absolutnie heteroseksualna, ale kiedy Monika raz czy drugi robi delikatny żart w tę stronę, Agata jest tym bardziej skrępowana sytuacją, bo przecież i ona parę razy myślała o Monice w skrytości. Agata jest niezwykle uczciwą osobą, w pewnym momencie w związku z tą właśnie uczciwością stanie przed ogromnym dylematem. Z jednej strony na szali znajdzie się szefowa, której wiele zawdzięcza, którą podziwia, z którą się przyjaźni, choć nie jest to przyjaźń, ani łatwa, ani oczywista, a z drugiej strony pojawi się nieomal na sto procent potwierdzone podejrzenie, że Brzozowska jest zamieszana w zabójstwa. Ten moment będzie jednym z trudniejszych w jej dotychczasowej karierze, a może nawet w życiu.

Igor Brejdygant

   

Serial „Rysa” od 5 listopada w sobotę o godz. 23:00 i 24:00 w Telewizji POLSAT SERIALE.

#SERIALE_PAGINATION(46862 true)
Komentarze